poniedziałek, 27 lutego 2012

Ruszyło się w Posadach

Projekt digitalizacji polichromii i gmerków w cerkwi św Onufrego w Posadzie Rybotyckiej

W 2010 roku zabytkowa, XV w. cerkiew stała się własnością Greckokatolickiej Parafii Archikatedralnej w Przemyślu, która w porozumieniu z Polskim Bractwem Kawalerów Gutenberga w Warszawie skutecznie aplikowała w Narodowym Instytucie Audiowizualnym o dofinansowanie pełnej inwentaryzacji (digitalizacji) malowideł ściennych i gmerków.

Projekt digitalizacji poilchromii i gmerków we wnętrzach cerkwi został zrealizowany w ramach programu Dziedzictwo Cyfrowe Narodowego Instytutu Audiowizulanego. Prace te przeprowadzono w listopadzie 2011 roku. Cyfrową dokumentację fotograficzno - pomiarową wykonali Paweł i Hanna Myszka z zespołem, zaś rysunki całości malowideł ściennych oraz analizę ikonograficzną i historyczną Jarosław Giemza. Udało się odczytać pełen ikonograficzny program malowideł. Efektem tej części projektu było wykonanie wektorowych kalek rysunkowych umożliwiających jednoznaczną identyfikację wszystkich elementów zabytkowej polichromii. Oprócz malowideł ściennych w nawie i sanktuarium oraz gmerków w kruchcie, zinwentaryzowano i rozpoznano pozostałości malowideł i gmerki w kaplicy górnej. Prace te są pierwszym i niezbędnym etapem na drodze do pełnej konserwacji wnętrza cerkwi.

Digitalizację wnętrz wykonano za pomocą kamery fotograficznej wielkoformatowej Sinar X. Do kamery podłączona była przystawka cyfrowa firmy Leaf. Przystawka ta połączona byla łączem FireWire ze sterującym komputerem iMac i dedykowanym oprogramowaniem Leaf Capture. Wykonywane zdjęcia w formacie natywnym MOS o wymiarach 5644 x 4232 pixeli przy rozdzielczości 300 dpi zapisywane były na twardym dysku komputera. W procesie digitalizacji używano obiektywów wielkoformatowych firmy Sinar o ogniskowych 90 mm, 150 mm, 240 mm.

Do oświetlenia wnętrz w trakcie rejestracji używano oświetlenia błyskowego - źródłem światła był zestaw generatorowy o łącznej mocy błysku 6000 kWs. Palniki lamp błyskowych zabezpieczone były filtrem UV. Taka procedura zapewniła kontrolowaną temperaturę barwy światła i umożliwiła wierny zapis barw.

W trakcie rejestracji wnętrz zespół wykonał ok 700 fotografii. Pełnej rejestracji podlegały wszystkie ściany pokryte polichromią. W celu osiągnięcia wysokiej jakości rejestracji ściany zostały podzielone na fragmenty o wymiarach około 1 x 0,7 m i fragmentami fotografowane. W celu wyznaczenia granic wyznaczonych fragmentów oraz zachowania pionów i poziomów podczas fotografowania ściany oświetlone były znacznikami laserowymi. Zgranie znaczników laserowych ścian ze znacznikiem generowanym przez laser kamery pozwoliło na zachowanie charakteru ortofotografii dla większości reprodukcji.

Do pełnego przedstawienia kolejnych przedstawień i całości ścian fotografie fragmentów były następnie sklejone przy użyciu oprogramowania - Photoshop CS5 i Panorama Maker.

Foto

niedziela, 26 lutego 2012

Katecheta a ZNP

Niedawno ukazał się statut regulujący prawa i obowiązki katechetów nauczających w archidiecezji katowickiej. Bardzo ciekawa i pożyteczna rzecz. Jednak jakieś show trzeba zrobić i dyżurna GW potrafi to najlepiej. Ja ciągle jestem przekonany, że to nie ze zlej woli, ale po to by ludzie mieli pracę. Kwestia o przynależności katechetów do związków zawodowych. Dla mnie to oczywiste, że katecheta, posłany przez Kościół, otrzymujący misję kanoniczną, nie powinien należeć do takowych związków. Gdyż chrześcijaństwo, o którym uczy, ma taki charakter, że ma ogartać każdego. Argumentacja GW jest co najmniej lekko zabawna. Cyt. "Niektórzy katecheci zastanawiają się, dlaczego Kościół narusza ich swobody obywatelskie. - Zdaję sobie sprawę, że bycie katechetą wymaga pewnych wyrzeczeń. Ale jestem osobą świecką, nie księdzem - mówi jeden z nich. Więcej... http://wyborcza.pl/1,75248,11234358,Zwiazek_zawodowy_nie_dla_katechety__Arcybiskup_zabrania.html#ixzz1nVMvLdxv
". Drodzy oburzeni katecheci, w nasze powołanie i misję kanoniczną posłuszeństwo i pokora jest wpisane.  Co mnie nie zdziwiło to fakt, że w samym statucie jest mnóstwo super spraw, którymi może zajmować się katecheta, np. "
1. Katecheta podejmujący pracę w szkole należy do grona nauczycielskiego ze wszystkimi prawami i obowiązkami. Współpracuje z dyrekcją szkoły i gronem pedagogicznym.

6. Wystrzega się sytuacji konfliktowych w szkole i nie angażuje się w nie. W przypadku konfliktów kieruje się miłością bliźniego.

8. Katecheta świecki ma prawo do aktywnego udziału w życiu społeczno - politycznym, kierując się zawsze nauczaniem Kościoła." No, ale te kwestie nie są chodliwe i mało ciekawe dla czytacza wyborczej :). Nikt nic nikomu nie ogranicza, szanowni dziennikarze. Normalna regulacja Kościelna. Polecam lekturę statutu, fajna sprawa, a artykuł skierowany na sensacyjkę a nie rzetelność.

o. Pawło

sobota, 18 lutego 2012

Поміняла Життя с. Романа

У житті людина зустрічає багато людей, але є також такі люди, які своїм життям поміняли світ інших. Такою була б. п. с. Романа Туцька, ЧСВВ. Перша катехитка, яка після батьків вводила в тайни віри. Завжди була тихою молитовною опікункою. Остання зустріч перед лікарнею в часі відвідин душпастирських в монастирі Сестер Василіянок в Перемишлі при Каспровіча. Як завжди повна радости і усмішки. Остання зустріч сьогодні, 18 лютого в лікарні. Зовсім інша. Сестро Романо, Вічна Тобі пам’ять!!!

piątek, 20 stycznia 2012

Psalom 135

Druga wizyta Patriarchy Swiatosława do Polski już w maju 2012 roku


W 2012 roku w Cerkwi Greckokatolickiej będzie miało miejsce wiele istotnych wydarzeń dla cerkwi greckokatolickiej - piszą o tym Biskupi cerkwi greckokatolickiej do wiernych w liście pasterskim, który był odczytywany we wszystkich parafiach w Polsce w czasie Bożego Narodzenia.
Pierwszym z nich jest kontynuacja codziennego czytania Pisma Świętego w rodzinach, które jest przygotowaniem do Jubileuszu 1025 lecia chrztu Rusi Kijowskiej. Zgodnie z planem duszpasterskim UCGK rok 2011 był rokiem Słowa Bożego (kerygmat), rok 2012 jest poświęcony sakramentom (liturgia), a rok 2013 będzie rokiem służby społecznej (kojnonija).
Od 27 listopada do 2011 roku do 28 lipca 2013 roku (wspomnienie św. Włodzimierza Chrzciciela Rusi) w Cerkwi każdego dnia wierni czytają fragment Pisma Świętego, zgodnie z przygotowanym planem czytań. Dzięki temu do dnia Jubileuszu zostanie przeczytany cały Nowy Testament.
Jednym z najważniejszych wydarzeń 2012 roku będzie druga wizyta Jego Świętobliwości Patriarchy Swiatosława Szewczuka Patriarchy Cerkwi Greckokatolickiej do Polski (pierwsza wizyta Patriarchy miała miejsce 18 sierpnia 2011 roku  w Jarosławiu na 15 lecie koronacji Cudotwornej Ikony Matki Bożej Bramy Miłosierdzia). Patriarcha Swiatosław weźmie udział w posiedzeniu Stałego Synodu UCGK, które odbędzie się we Wrocławiu. Następnie 26 maja 2012 roku w Legnicy i 27 maja 2012 we Wrocławiu spotka się duchowieństwem, osobami konsekrowanymi oraz wiernymi naszej cerkwi.
Zaraz po spotkaniu z Głową naszej cerkwi kapłani udają się coroczne rekolekcje, na których mają szansę usłyszeć wiele potrzebnych porad dla własnego życia duchowego.
Tego roku wraz z moimi kolegami 05 lipca będziemy świętować piątą rocznicę od dnia przyjęcia święceń kapłańskich.
Będziemy także wypominać i modlić się za ofiary Akcji Wisła w 65 rocznicę od jej rozpoczęcia.
Panie Boże, objawiony w Jordanie Błogosław nas i nasze plany, aby nasze działanie zawsze objawiały Twoją Chwałę.
o. Paweł

czwartek, 29 grudnia 2011

List brata Aloisa z Taizé na rok 2012

Kiedy w modlitwie wpatrujemy się w Jego światło, stopniowo staje się ono naszym wewnętrznym światłem. Tajemnica Chrystusa staje się tajemnicą naszego życia. Nasze wewnętrzne sprzeczności, lęki zapewne nie znikają. A jednak przez Ducha Świętego Chrystus przenika to, co nas niepokoi w nas samych tak, że rozjaśniają się nasze ciemności.
Aby odnowiona międzyludzka solidarność mogła rozwijać się na wszystkich poziomach, w rodzinach, wspólnotach, miastach i wioskach, między krajami i kontynentami, trzeba podjąć odważne decyzje[1].
Świadomi niebezpieczeństw i cierpień, jakie ciążą nad planetą i jej mieszkańcami, nie chcemy ulegać lękowi rezygnacji[2].
Dobrej ludzkiej nadziei nieustannie jednak zagraża rozczarowanie. Coraz bardziej uciążliwe trudności ekonomiczne, przytłaczająca czasem złożoność stosunków społecznych, bezradność w zetknięciu z klęskami żywiołowymi tłumią porywy nadziei[3].
Czynie nadszedł czas, by z jeszcze większą energią zabrać się do oczyszczenia źródeł zaufania po to, by odnowić więzi solidarności?
Żaden człowiek, żadna społeczność nie mogą żyć bez zaufania.
Zawiedzione zaufanie pozostawia głębokie rany.
Zaufanie nie jest ślepą naiwnością. To nie gładkie słowo, zaufanie jest efektem wyboru, owocem walki wewnętrznej. Codziennie stajemy przed wyzwaniem, by znowu wyruszyć w drogę prowadzącą od niepokoju do zaufania.
Zaufanie między ludźmi
Torowanie dróg zaufania jest odpowiedzią na sytuację, która pilnie domaga się rozwiązania: choć coraz łatwiej się porozumiewać, nasze społeczeństwa pozostają zamknięte w sobie i rozdrobnione.
Mury istnieją nie tylko między narodami i kontynentami, ale tuż obok nas, a nawet w ludzkim sercu. Pomyślmy o uprzedzeniach pomiędzy narodami. Pomyślmy o emigrantach tak bliskich, a jednak tak bardzo odległych. Pomiędzy religiami utrzymuje się wzajemna niewiedza, a sami chrześcijanie są podzieleni na wiele wyznań.
Pokój na świecie zaczyna się w sercach.
Aby zacząć odnawianie więzi solidarności wyjdźmy innym naprzeciw ,czasem z pustymi rękami, słuchajmy, starajmy się zrozumieć tych ludzi, którzy myślą inaczej niż my... a wtedy sytuacja pozornie bez wyjścia może się odmienić.
Starajmy się o wrażliwość wobec najsłabszych, wobec tych, którzy nie mogą znaleźć pracy... Może się ona wyrażać w podejmowaniu działań społecznych. Wrażliwość ta na głębszym poziomie jest jednak otwartością na wszystkich: nasi najbliżsi są również w jakimś sensie ubogimi, którzy nas potrzebują[4].
Są ludzie, którzy w zetknięciu z biedą i niesprawiedliwością buntują się albo kusi ich ślepa przemoc. Przemoc nie może być sposobem na wprowadzanie zmian w społeczeństwach[5]. Bądźmy jednak gotowi wysłuchać młodych ludzi wyrażających swoje oburzenie, aby zrozumieć istotne powody ich zachowań[6].
Dążenie do odnowy więzi solidarności wyrasta z głęboko zakorzenionych przekonań: jednym z nich jest konieczność dzielenia się[7]. To imperatyw, który może zjednoczyć wierzących różnych religii, a także wierzących i niewierzących
Zaufanie do Boga
Międzyludzka solidarność mogłaby znaleźć w Bogu trwałe oparcie, ale zaufanie do Boga często poddawane jest w wątpliwość. Wielu wierzących boleśnie tego doświadcza w miejscu pracy, na studiach, czasem w domu rodzinnym.
Wiele osób nie potrafi uwierzyć w Boga, który właśnie ich kocha. Wiele innych z wielką uczciwością zadaje sobie pytanie: jak mieć pewność, czy naprawdę wierzę?
Wiara jest dziś odbierana jako ryzyko, ryzyko zaufania.
Nie jest ona w pierwszym rzędzie opowiedzeniem się za jakimiś prawdami, ale więzią z Bogiem[8]. Wiara wzywa nas, byśmy zwrócili się w stronę Bożego światła.
Nie zniewala ani nie tłumi rozwoju osobowego[9], przeciwnie, wiara w Boga przywraca wolność: wolność od niepokoju, wolność życia w służbie tym, których Bóg nam powierza[10].
Im większe jest zaufanie do Boga, tym bardziej serce poszerza się na wszystko, co ludzkie wszędzie na świecie, we wszystkich kulturach. Staje się również gotowe przyjmować odkrycia naukowe i techniczne, które pozwalają łagodzić cierpienia i rozwijać społeczeństwa.
Bóg, jak słońce, jest zbyt oślepiający, byśmy mogli na Niego patrzeć. Przez Jezusa Boże światło dociera do nas. Cała Biblia przygotowuje nas do tego, abyśmy zaufali, że Bóg, całkowicie transcendentny, wkracza w naszą ludzką rzeczywistość i mówi do nas przystępnym językiem.
Co jest specyfiką wiary chrześcijańskiej? Jezus i żywa więź z Nim. Nigdy nie zrozumiemy tego do końca.
Chrystus Komunii
Wszyscy jesteśmy pielgrzymami, poszukiwaczami prawdy. Wiara w Chrystusa nie oznacza posiadania prawdy, ale zgodę na to, by zawładnął nami On, który jest prawdą, i podążanie do pełni Jego objawienia.
Wielką i zdumiewającą nowością jest i pozostanie to, że Jezus przekazał Boże światło zupełnie zwyczajnym życiem. Jego Boskie życie czyni Go jeszcze bardziej ludzkim[11]. Objawiając się w pełni w prostocie ludzkiego życia, Bóg odnawia swoje zaufanie do człowieka i nam pozwala uwierzyć w człowieka. Od tego momentu nie powinniśmy już tracić wiary ani w świat, ani w siebie samych.
Godząc się na okrutną śmierć i nie odpowiadając przemocą, Jezus zaniósł miłość Boga tam, gdzie była tylko nienawiść[12]. Na krzyżu odrzucił fatalizm i bierność. Kochał aż do końca i choć cierpienie jest absurdalne i niezrozumiałe nie przestał ufać, że Bóg jest większy niż zło, i że ostatnie słowo nie będzie należeć do śmierci. Paradoksalnie, cierpienie Jezusa na krzyżu stało się znakiem Jego bezgranicznej miłości[13] .
Chrystus – zmartwychwstały mocą Bożą – nie należy jedynie do przeszłości. Jest z nami, jest dla nas, każdego dnia. Przekazuje nam Ducha Świętego, który sprawia, że możemy żyć życiem Boga.
W centrum naszej wiary jest Zmartwychwstały, obecny pośród nas, złączony z każdym więzią miłości. Kiedy patrzymy na Niego, budzi się w nas zachwyt i głębsze zrozumienie naszego istnienia.
Kiedy w modlitwie wpatrujemy się w Jego światło, stopniowo staje się ono naszym wewnętrznym światłem. Tajemnica Chrystusa staje się tajemnicą naszego życia. Nasze wewnętrzne sprzeczności, lęki zapewne nie znikają. A jednak przez Ducha Świętego Chrystus przenika to, co nas niepokoi w nas samych tak, że rozjaśniają się nasze ciemności[14].
Modlitwa prowadzi nas jednocześnie i do Boga, i do świata.
Jak Maria Magdalena, która w Wielkanocny poranek zobaczyła żyjącego Chrystusa, jesteśmy wezwani, żeby dzielić się tą dobrą nowiną z innymi[15].
Powołaniem Kościoła jest gromadzenie kobiet, mężczyzn i dzieci wszystkich języków, wszystkich narodów na całym świecie po to, by poznali pokój Chrystusa. Kościół jest znakiem, że Ewangelia mówi prawdę, jest on Ciałem Chrystusa ożywianym przez Ducha Świętego. Kościół sprawia, że „Chrystus komunii” jest obecny wśród nas[16].
„Kiedy Kościół niestrudzenie słucha[17], leczy, niesie pojednanie – staje się tym, co w nim najjaśniejsze, komunią miłości ,współodczuwania, pocieszenia, przejrzystym odblaskiem Zmartwychwstałego Chrystusa. Zawsze bliski nigdy nie zajmujący pozycji obronnych, wolny od surowości, promienieje pokorną ufnością wiary, która dociera aż do naszych ludzkich serc”[18].
Starać się być „Sola ziemi”
Chrystus komunii nie przyszedł po to, żeby stworzyć z chrześcijan odrębną społeczność, trzymającą się na uboczu. Posłał ich, by służyli ludziom, stając się zaczynem zaufania i pokoju[19]. Widzialna komunia między chrześcijanami –nie będąc celem samym w sobie– ma być znakiem pośród ludzi: „Wy jesteście solą ziemi”[20].
Przez krzyż i zmartwychwstanie Chrystus odnowił więzi solidarności między wszystkimi ludźmi. W Nim podział ludzkości na przeciwstawiające się sobie grupy został już przezwyciężony, w Nim wszyscy stanowią jedną rodzinę[21]. Pojednanie z Bogiem zakłada pojednanie między ludźmi[22].
Jeżeli jednak sól utraci smak... Powinniśmy uznać, że my, chrześcijanie, często zniekształcamy dobrą nowinę Chrystusa. Jak możemy, na przykład, promieniować pokojem, kiedy jesteśmy podzieleni między sobą?
Znaleźliśmy się w takim momencie historii, kiedy trzeba ożywić tę nowinę o miłości i pokoju. Czy uczynimy wszystko, żeby została uwolniona od nieporozumień i zajaśniała swoją pierwotną prostotą?
Czy zdołamy, niczego nikomu nie narzucając, iść razem z tymi, którzy nie podzielają naszej wiary, ale z całego serca szukają prawdy?[23]
W naszym dążeniu do odnowienia więzi solidarności i torowania dróg zaufania są i nadejdą trudne doświadczenia. Czasami będzie się nam wydawało, że nas przytłaczają. Co wtedy robić? Czy naszą odpowiedzią na próby, przez które musimy sami przejść i przez które przechodzą inni, nie jest jeszcze większa miłość?